A A A
normalny kontrast | duży kontrast

Inauguracja cyklu „Pieśń - Teatr Słowa” w Kopalni Soli „Wieliczka”

„Śpiewnik domowy” to tytuł koncertu, który zainaugurował cykl „Pieśń – Teatr Słowa”, autorski projekt naszej solistki Katarzyny Oleś-Blacha. W niedzielę 25 lutego w wyjątkowym miejscu – Komorze Jana Haluszki w zaprzyjaźnionej z Operą Kopalni Soli „Wieliczka” wystąpili soliści naszej sceny: Wioletta Chodowicz i Michał Kutnik oraz zaproszony gość Robert Gierlach. Obok nich zaprezentowali się także młodzi śpiewacy, stawiający swoje pierwsze kroki na profesjonalnej scenie: Julia Bluj, Daria Proszek oraz Jarosław Bielecki. We wspaniałej akustyce Komory Haluszki publiczność wysłuchała pieśni i ballad ojca polskiej opery narodowej Stanisława Moniuszki. Choć mieliśmy do czynienia z dziełami jednego kompozytora, repertuar był dobrany tak, by zaprezentować zarówno różnorodność nastrojów, jak też wielobarwność głosów solistów. Śpiewakom na fortepianie z dużym wyczuciem i wrażliwością na szczegół akompaniowała Olga Tsymbaluk. Warto zaznaczyć, że pieśni Stanisława Moniuszki po raz pierwszy wykonane zostały w języku polskim. Opiekę artystyczną nad całym cyklem „Pieśń - Teatr Słowa” sprawują Laco Adamik i Barbara Kędzierska. Koncert poprowadziła Magdalena Miśka-Jackowska, red. Radia RMF Classic. Licznie zgromadzona tego wieczoru publiczność nagrodziła artystów gromkimi brawami, doceniając zarówno ich interpretacje pieśni, jak też dobór repertuaru oraz oprawę artystyczną wieczoru. 

Tytuł koncertu - „Śpiewnik domowy” to oryginalny tytuł zbioru pieśni wydanych przez Stanisława Moniuszkę, o którym kompozytor pisał w następujący sposób: 

„Śpiewnik mój zawierać będzie zbiór śpiewów na jeden głos z towarzyszeniem fortepianu. Wiersze - starałem się wybierać z najlepszych naszych poetów, a mianowicie: 'Piosenki sielskie' tudzież 'Piosnki wieśniacze znad Niemna' w nim umieściłem, będąc tego przekonania, że te utwory poetyczne najwięcej na sobie ch  arakteru i barwy krajowej okazywały.(…) Bo jeżeli piękne poezje połączone z piękną muzyką zdolne są otworzyć sobie wstęp do ucha i serca najmniej muzycznego, to nawet słabsza muzyka, która się mniej szczęśliwie uda, przy poezji celującej zyszcze dla siebie pobłażanie; a to, co jest narodowe, krajowe, miejscowe, co jest echem dziecinnych naszych przypomnień, nigdy mieszkańcom ziemi, na której się urodzili i wzrośli, podobać się nie przestanie. Pod wpływem takiego natchnienia układane śpiewy moje, chociaż mieszczące w sobie różnego rodzaju muzykę, dążność jednak i charakter mają krajowy." (cyt. za: Zdzisław Jachimecki „Moniuszko", PWM)