Podróż zimowa

Terminy

Kompozytor: Stanisław Barańczak, Franz Schubert

Sceniczna adaptacja wierszy Stanisława Barańczaka do muzyki Franza Schuberta

Premiera – 10 lutego 2011, Opera Krakowska (scena Opera Studio)

Realizatorzy:

Reżyseria: Józef Opalski
Kierownictwo muzyczne: Konrad Mastyło
Scenografia i kostiumy: Marek Braun
Ruch sceniczny: Jacek Tomasik
As. reżysera i inspicjent: Magdalena Wąsowska

Obsada:

SOLIŚCI, TANCERZE, MUZYCY

Brak informacji o datach

W 1827 roku Franz Schubert skomponował cykl dwudziestu czterech pieśni pt. Winterreise (Podróż zimowa) do liryków romantycznego poety Wilhelma Müllera. W 1994 roku Stanisław Barańczak zakończył pracę nad własną Podróżą zimową, zbiorem wierszy, które nie są tłumaczeniem tekstów Müllera (z jednym wyjątkiem), lecz utworami oryginalnymi, jednocześnie idealnie wpasowującymi się w muzyczną strukturę Schubertowskiego arcydzieła. Oba cykle pozostają podobne duchem. Jak zaznacza Barańczak, niemieckiemu poecie zawdzięcza „sporo inspiracji sytuacyjnych, tematycznych, a nawet fonetycznych”. Różnice polegają na odrębności światów. Romantyczny bohater Müllera, odtrącony w miłości pogrąża się w zimową noc samotności i rozpaczy.

Wędrowiec Barańczaka porusza się po lodowatej pustyni współczesnej cywilizacji z całym bagażem odczuć i refleksji, jakie ona wywołuje. Tę właśnie wersję tekstu polskiego poety do muzyki Schuberta wzięli na warsztat twórcy przedstawienia, proponując egzystencjalny dramat muzyczny, pełen różnorodnych napięć, odniesień, znaczeń.

Artykuły:

Fragmenty recenzji

W swoich wierszach Stanisław Barańczak stworzył obraz człowieka zagubionego w hałaśliwej, bezlitosnej pustyni współczesnego świata, szukającego odpowiedzi na stawiane przez życie pytania i samemu pytającego. Gdzieś głęboko w tle można w tych tekstach znaleźć i polityczne odniesienia, bo współczesny człowiek - chce czy nie chce - jest homo politicus. Brak w nich jednak jakiegokolwiek elementu epickiego. To filozoficzno-poetyckie rozważania, to wędrówka jedynie w głąb myśli i uczuć.

Tak też odczytał Barańczaka Józef Opalski i takim właśnie wędrowcem był Andrzej Biegun, od trzydziestu lat czołowy baryton w zespole solistów Opery Krakowskiej, parający się również wykonawstwem pieśni. W "Podróży zimowej" skupił się przede wszystkim na interpretacji tekstu. Muzyka Schuberta była dla niego jedynie nośnikiem przekazywanych treści. Był wiarygodnym, zmęczonym życiem, źle ubranym człowiekiem, każdym z nas, bo każdy z nas przecież, jeśli tylko myśli, co dzień staje wobec podobnych problemów co bohater spektaklu. Niewielka przestrzeń kameralnej sali pozwalała śledzić każde jego spojrzenie, każdy grymas i gest budujące dramatyczne napięcie, jego namysł, obawę, narastającą bezsilność. Andrzej Biegun prowadzony poezją Barańczaka i reżyserią Opalskiego był wędrowcem zagubionym we współczesnym świecie, samotnym mimo wielkomiejskiego zgiełku, zadającym sobie egzystencjalne pytania lub zmuszonym na nie odpowiadać.

Spiewakowi-wędrowcowi partnerowali Olha Tsymbalyuk na fortepianie i Konrad Mastyło, który na instrumentach elektronicznych (KURZWE1L PC3x, Yamaha P-120) ubarwiał i dopowiadał elementami współczesności muzykę Schuberta. Sposób, w jaki to czynił, nie niweczył ponadczasowego piękna Schubertowskiej muzyki, ale nadawał jej chwilami nowych znaczeń. Sposób frazowania, gatunek ekspresji, wielka wrażliwość muzyczna obojga instrumentalistów podkreślały z jednej strony krystaliczną doskonałość dzieła Schuberta, z drugiej - ludzkie zagubienie bohatera wierszy Barańczaka.

Reżyser w swojej wizji "Podróży zimowej" dodał jeszcze postaci Świadków - Znaków Podporządkowania -tancerzy- mimów chwilami toczących z Andrzejem Biegunem quasi-dialog, ale częściej jedynie obecnych przy nim, nie wchodzących w krąg jego odczuć. (...)

Anna Woźniakowska, Ruch Muzyczny, nr 7, 7.04.2011 r.

***

(...) Opalski, tworząc za pomocą dzieł największych ten, w gruncie rzeczy, osobisty spektakl, nie przestraszył się banału wiecznych i wciąż tych samych pytań o czas.

Aleksandra Sowa, Teatr dla Was, 7.04.2012 r.