Mefistofeles

Terminy

Mefistofeles

Kompozytor: Arrigo Boito

Realizatorzy:

Inscenizacja, reżyseria  i scenografia: Tomasz Konina                            
Kierownictwo muzyczne: Tomasz Tokarczyk
Kostiumy: Joanna Klimas
Przygotowanie chóru: Zygmunt Magiera
Konsultant wokalny solistów: Ryszard Karczykowski
Ruch sceniczny: Monika Myśliwiec
Przygotowanie chóru dziecięcego: Marek Kluza
Reżyseria światła: Dariusz Pawelec
Koncepcja i stylizacja fryzur: JAGA HUPAŁO & CREATE TEAM
Opracowanie i stylizacja makijażu: INGLOT

Współpraca muzyczna: Paweł Szczepański 
Asystenci reżysera: Zofia Dowjat, Agnieszka Sztencel
Asystent kostiumografa: Zofia Komasa
Inspicjenci: Magdalena Wąsowska, Justyna Jarocka-Lejzak 
Suflerzy: Dorota Sawka, Krystyna Behounek

Obsada:

SOLIŚCI, ORKIESTRA, CHÓR I CHÓR DZIECIĘCY OPERY KRAKOWSKIEJ

Brak informacji o datach

 „Mefistofeles” to jedna z licznych prób przeniesienia „Fausta” Goethego do opery. Autor muzyki i libretta w jednej osobie, zachował  zasadnicze wątki dzieła wielkiego Weimarczyka: prolog w niebie z zakładem Mefistofelesa o duszę Fausta, historię uwiedzenia Małgorzaty i jej śmierci, Noc Sabatu i miraż Pięknej Heleny, w końcu śmierć Fausta, wypowiadającego decydujące zdanie na temat szczęścia. W przedstawieniu Opery Krakowskiej jest to historia  człowieka rozdartego między pragnieniem świętości a codziennością, operowy fresk wiodący od modlitwy i rozmowy z Bogiem po obrazy piekła. Opera łączy przejmującą opowieść o miłości z efektownymi scenami chóralnymi. 

Inscenizacja opery Boito jest częścią projektu „Operowe divertimento na scenach Krakowa i Trondheim”, realizowanego ze środków Mechanizmu Finansowego EOG 2009-2014” w ramach Programu „Promowanie różnorodności kulturowej i artystycznej w ramach europejskiego dziedzictwa kulturowego”.

Artykuły:

Recenzje

Piękna muzyka, interesujące, z „Fausta” Goethego wysnute libretto. Wstrząsająca Małgorzata, dobry Mefisto i reszta obsady (z jednym małym wyjątkiem). Ładnie brzmiąca orkiestra, takoż ładnie śpiewające chóry - mieszany i dziecięcy). Sensowna reżyseria, funkcjonalna scenografia, ładne stroje. Tak w skrócie opisać można Mefistofelesa Arriga Boita po raz pierwszy wystawionego w Operze Krakowskiej. Premierowy spektakl odbył się 25 września.
Orkiestra pod batutą Tomasza Tokarczyka była barwna, dyrygent trafnie budował napięcia dramatyczne, sprawnie ogarniał potężny aparat wykonawczy (przygotowanie chóru mieszanego - Zygmunt Magiera, przygotowanie chóru dziecięcego - Marek Kluza), dobrze towarzyszył solistom. Ta fala muzyki płynąca z orkiestronu i sceny ogarniała słuchaczy, można było z radością poddać się jej urokowi. Pozytywnie zaskoczył mnie Wołodymir Pankiv w tytułowej roli. Zbudował interesującą postać inteligentnego szatana zakładającego się z Bogiem o duszę Fausta. (…) W Małgorzatę wcieliła się Katarzyna Oleś-Blacha. W scenie więziennej była po prostu porażająca. W słynnej arii „L'altra notte in Fondo” wykreowała taki dramat, że starczyło na cały spektakl.  (…) Ładnie zadebiutował na krakowskiej scenie Paweł Brożek w roli Wagnera. Piękny głos zaprezentowała Elizabeth Teige w partii Heleny. Także pozostali wykonawcy: Maria Stattin jako Marta, Wanda Franek - Pantalis, Krzysztof Kozarek - Nereusz, dobrze spełnili swe zadania. Kostiumy Joanny Klimas były skromne i funkcjonalne (ładny pomysł na chór niebiański). Monika Myśliwiec z wyczuciem sceny zbudowała tzw. ruch sceniczny. Ważną rolę w ewokowaniu odpowiedniej aury spektaklu odegrały światła reżyserowane przez Dariusza Pawelca.
Anna Woźniakowska, Portal „Polska Muza”, 26.09.2014


O tym, że w każdym może tkwić diabeł, przekonywać miał pomysł reżysera (Tomasz Konina), aby wyłonił się on z widowni, wcześniej zasiadając incognito pośród publiczności. Rzecz w tej inscenizacji dzieje się w scenerii i kostiumach bliżej nieokreślonych historycznie i geograficznie, a więc zawsze i wszędzie. Ale ożywienie do spektaklu wnoszą dopiero obydwie odtwórczynie postaci Małgorzaty. Podczas gdy Mefistofeles jest ucieleśnieniem czystej kalkulacji rozumowej, to do uczucia odwołuje się Małgorzata, budząc szczere wzruszenie, zwłaszcza w ujęciu tej postaci przez Katarzynę Oleś-Blachę. Jej ekspresyjny śpiew, operujący ciemnymi i ciepłymi barwami, wsparty oszczędnymi gestami, na długo pozostaje w pamięci. Do niej niepodzielnie należała cała scena więzienna, również w duecie z Faustem, odśpiewanym wyjątkowo subtelnie, w dynamice pianissimo. Anna Wierzbicka położyła większy nacisk na stronę wokalną. Wraz z Zurabem Zurabiszwilim wydobyli też cały wdzięk z utrzymanego w rytmie mazura ustępu w Ogrodzie Marty. Mefistofeles zaś okazuje się maszynistą świata, którego umownym wyobrażeniem jest teatr, skoro pod koniec, na jego znak, odsłaniają się kulisy, a więc wszystko, czego byliśmy dotąd świadkami zdaje się być tylko grą i złudzeniem? Rozwiązanie to przywodzi na myśl Shakes¬peare'a, który skądinąd bliski był Boita na polu jego drugiej aktywności - jako librecisty. Przejmująco zabrzmiał tragiczny monolog Heleny Trojańskiej o zagładzie Ilionu w wykonaniu posągowej urody Szwedki Marii Stattin. Zapowiada on już werystyczny przełom w operze włoskiej. Bardziej liryczna, również postaciowo, okazała się w tej roli Elodie Hache. Udane epizody stworzyli: Paweł Brożek (Wagner) i Agnieszka Cząstka (Marta). 
W krakowskiej inscenizacji obrazy płynnie przechodzą w siebie, niekiedy odznaczając się niekłamaną urodą kolorystyczną. (…) Za to doskonale zabrzmiał przygotowany przez Zygmunta Magierę chór, zwłaszcza w imponującej fudze wieńczącej Sabat romantyczny. Niektórych zdziwić mogą dźwięki obertasa, w rytm którego przechadzają się frank¬furccy mieszczanie, ale historyczny Faust studiować miał w Krakowie, mógł więc wynieść w uszach jego dźwięki, a na dodatek kompozytor był półkrwi Polakiem (z matki Polki, ojca obcego - po latach przetłumaczy zresztą na włoski "Dziady").
Lesław Czapliński, „Dziennik Polski”, 29.09.2014


To kolejna ważna premiera w Krakowie po „Miłości do trzech pomarańczy” wystawionej wiosną. Może dlatego, że już za dwa tygodnie Opera Krakowska będzie świętować 60-lecie, a może w jej zespoły wstąpił inny duch, na scenie pojawiają się nowi soliści, dyrekcja ma odwagę sięgać po niestandardowe tytuły.
„Mefistofeles” Arrigo Boito nie ma tej drapieżności ani szaleństwa co „Miłość do trzech pomarańczy”. Jest utworem bardziej dostojnym, bo jak tu zaszaleć, gdy prolog toczy się w sferach niebiańskich, a szatan zakłada się z Bogiem o duszę Fausta. 
Równie podniosły jest finał, w którym Mefistofeles musi uznać swą porażkę. Pomiędzy tymi scenami szatan nieustannie podsuwa Faustowi pokusy o atrakcyjnych kobiecych kształtach, ale jest to opera o próbie znalezienia duchowego szczęścia, nie o zanurzeniu się w zmysłowych uciechach. 
Tej oryginalnej próbie przeniesienia dramatu Goethego do muzyki wielu reżyserów dodałoby dziś ostrego seksu. W Krakowie Tomasz Konina rozgrywa opowieść we współczesnych strojach Joanny Klimas, ale postawił na prostotę symbolicznych obrazów. I wygrał. Scena orgii na górze Walpurgii w połyskliwych czerniach i czerwieniach, choć pozornie statyczna, ma więcej erotyzmu, niż gdyby tarzały się tam nagie statystki. (…) Muzyka brzmi szlachetnie, choć często brak jej nerwu, ale w Krakowie „Mefistofelesa” warto obejrzeć i posłuchać. Orkiestra pod batutą Tomasza Tokarczyka nabrała szlachetności brzmienia, a chóry po wstępnej niepewności sopranów z każdą kolejną sceną śpiewały coraz pewniej. 
Jacek Marczyński, „Rzeczpospolita”, 29.09.2014


Krakowska inscenizacja mająca uniwersalny wymiar i przesłanie, rozgrywana w przestrzeni bez jednoznacznego odniesienia do miejsca i czasu, we współczesnych strojach Joanny Klimas jest bez wątpienia przedstawieniem efektownym teatralnie i wysmakowanym kolorystycznie. (…) Świetna była, i to pod każdym względem Katarzyna Oleś-Blacha w roli Małgorzaty. Jej pięknie brzmiący i pełen ekspresji głos oraz wytrawne aktorstwo pozwolił jej stworzyć wyrazistą postać zakochanej dziewczyny. Wielka scena obłędu (aria „L’altra notce”) to był prawdziwy majstersztyk. Równie interesująco wypadli wykonawcy pozostałych partii, posągową Heleną była Elizabeth Teige, Maria Stattin z powodzeniem zaśpiewała partię Marty, a Paweł Brożek, Wagnera.
Bohaterem premiery był bez wątpienia znakomicie brzmiący chór przygotowany przez Zygmunta Magierę, który imponował nie tylko potęgą i spoistością brzmienia, ale również dyscypliną wokalną, szczególnie w fudze kończącej sabat.
Słowa uznania należą się przede wszystkim Tomaszowi Tokarczykowi za znakomite przygotowanie orkiestry, która z zapałem pokonywała trudności partytury. Muzyka pod jego batutą brzmiała szlachetnie i przejrzyście, bez trudu można też było w tej interpretacji odnaleźć romantyczne inspiracje muzyką Verdiego i Wagnera. Należy też przyznać, że dyrygent precyzyjnie prowadząc przedstawienie wydobył z partytury właściwą dynamikę, przestrzeń oraz dynamiczny pazur i puls.
Adam Czopek, Portal "Maestro", 30.09.2014


Pierwsza część nowej krakowskiej inscenizacji przebiegała w sposób harmonijny, a nawet zbyt spokojny. Narratorem i spiritus movens wydarzeń był w tej części władca Piekieł. Sielanka uczuć Fausta i Małgorzaty została zatruta tym, co generował Mefistofeles: Faust stał się pokusą dla niewinnej i prostodusznej Małgorzaty. Konsekwencje tej miłości, której skutki zniszczyły życie tej kobiety, pokazano w drugiej części spektaklu.
Druga część - to dynamizm, ruch, "krążenie wokół planety" ciemnych sił, walka czarnego z białym i niesamowita choreograficznie orgiastyczna scena Sabatu licznych sług Mefistofelesa - w ten sposób opozycyjne wątki przedstawione w spektaklu zaczynają  walczyć ze sobą i to jest walka na życie i śmierć... Cudowna była aria Małgorzaty w drugim akcie w wykonaniu p. Katarzyny Oleś-Blachy - "Wokół jest zimno...."  - śpiew sopranistki w sposób magiczny  sprawiał, iż widzom wzruszenie ścisnęło gardła - co było oznajmione po śpiewie hucznymi brawami.  Helena Trojańska swoim śpiewem uwypukliła próżność Fausta, podkreślając niestałość uczuć Doktora.
Tomasz Raff jako Mefistofeles był tego wieczora porywający, wciąż podsuwał nowe pokusy Faustowi, który również oczarowywał widzów swoją niesamowitą grą i śpiewem. Pod koniec spektaklu role dwóch walczących ze sobą sił jak gdyby odwróciły się - Faust otrzymuje moc  i odwagę  z niebios aby przeciwstawić się złu, natomiast Mefistofeles "topnieje i maleje" na oczach publiczności: On -Władca ciemności i złych sił - zaczyna się bać...
Reżyser w sposób bardzo wymowny umieścił wysoko na ścianie w ostatnim akcie jak gdyby "okno Bożego światła", które swoim przenikającym wzrokiem przeszywa każdego: jednych ratuje, drugim przebacza, kogoś obdarza  miłosierdziem, innych zaś karze w sposób bardzo surowy. Płomień Bożego światła nad umierającym Faustem świadczy o tym, że Doktor został zbawiony i jego dusza znalazła spokój w niebiosach.
Triumf Boga nad Mefistofelesem rozbrzmiewał na scenie Opery Krakowskiej anielskimi głosami chóru dzieci - to prawdziwe śpiewające aniołki....
Kolorystycznie spektakl był zrealizowany wspaniale: na przemian niebiańsko - piekielny.  Scenografia Mefistofelesa jest chyba obecnie najbardziej wysmakowanym i subtelnym kolorystycznie spektaklem operowym na krakowskiej scenie. Najbardziej przypadła do gustu wszystkim widzom właśnie harmonijna prostota tej scenografii, która nie udaje prawdziwego ogrodu przy pomocy sztucznych kwiatów. Trzy użyte kolory w kostiumach, światłach, aranżacji - biały, czerwony i czarny -  symbolizujące z kolei życie, krew, śmierć, miłość, czystość, niewinność, zło, fatum, majestatyczność -  świetnie stwarzały przestrzeń dla przedstawionych zdarzeń i walczących wartości.
W spektaklu "Mefistofeles" w sposób ciekawy, oryginalny i bez wątpienia profesjonalny przedstawiono wielowarstwowo walkę toczącą się w duszy każdego człowieka, w którym dobro pragnie zwyciężyć zło, próżność zaś  - poświęcenie i miłość .
Lesława Korenowska, Portal "ViaPoland", 2.10.2014


 Krakowska premiera opery Arrigo Boito, pół-Polaka, pół-Włocha, to efekt współpracy krakowskiego teatru z norweską Trondheim Symphony Orchestra. Dzieło twórcy, który do historii muzyki przeszedł, nie jako kompozytor, lecz librecista oper Verdiego, zostało wykonane w Krakowie po raz pierwszy. Czteroaktowy "Mefistofeles" z 1868 roku, oparty na "Fauście" Johanna Wolfganga Goethego, nie zyskał co prawda takiej sławy jak "Faust" Charles'a Gounoda, niemniej nie brak mu - niejako zapowiadających dzieła Giacoma Pucciniego - rozwiązań interesujących pod względem muzycznym. W "Mefistofelesie" usłyszymy i polskie akcenty - obertas i rytmy mazurowe.
Krakowskiej inscenizacji podjął się Tomasz Konina, dyrektor Teatru im. Jana Kochanowskiego w Opolu, stworzył również scenografię do tego spektaklu. Twórca mający doświadczenie w operze. Z dziełem Boito zmierzył się już drugi raz (poprzednio w Operze Nova w Bydgoszczy). Zarówno wtedy, jak i teraz interesujące kostiumy stworzyła znana projektantka Joanna Klimas. Szczególnie zachwycały kostiumy dla chórzystek - nowoczesne, ale proste w formie, a także stroje dla dzieci. Zdecydowanie in plus oceniam też zaangażowanie do spektaklu stylistki fryzur Jagi Hupało oraz wyraziste makijaże wykonane przez firmę Inglot. (...) Świetnie w całym spektaklu brzmiała orkiestra poprowadzona przez Tomasza Tokarczyka. To m.in. dzięki jego staraniom doszło do realizacji "Mefistofelesa" w Krakowie. Najjaśniejszym punktem wtorkowej obsady była będąca w świetnej formie wokalnej i aktorskiej Katarzyna Oleś-Blacha jako Małgorzata. Wstrząsające wrażenie zrobiła scena jej śmierci, z piękną i przejmującą arią "L'altra notte in fondo".
Mateusz Borkowski, "Gazeta Wyborcza" - Kraków online, 4.10.2014


 

SYLWETKI REALIZATORÓW

SYLWETKI REALIZATORÓW

TOMASZ KONINA
Reżyser i scenograf. Absolwent Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Warszawie (1996) i Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu (2013). W 2002 roku stypendysta Royal Opera House Covent Garden Vilar Young Artists Programme w Londynie. Zadebiutował w Teatrze Ateneum w Warszawie w 1998 r. przedstawieniem „Wujaszka Wani” Czechowa, premiera „Wesela Figara” Mozarta w Operze Wrocławskiej była jego reżyserskim debiutem operowym. Jego kolejne realizacje to m.in. „Tankred” Rossiniego w Teatrze Wielkim – Operze Narodowej w Warszawie, „Mefistofeles” Boito w Operze Nova w Bydgoszczy, „Fidelio” Beethovena w Teatrze Wielkim w Poznaniu, „Adriana Lecouvreur” Cilei i „Makbet” Verdiego w Teatrze Wielkim w Łodzi, „Wesoła wdówka” Lehara w Teatrze Muzycznym w Łodzi, „La Traviata” Verdiego w Operze Wrocławskiej, „Być jak Callas” w Teatrze Muzycznym w Łodzi. Wyreżyserował wiele utworów nigdy wcześniej nie wystawianych w Polsce, takich jak „Peleas i Melizanda” Debussy’ego i „Podróż do Reims” Rossiniego w Teatrze Wielkim – Operze Narodowej w Warszawie, „Cesarz Atlantydy” Ullmanna w Warszawskiej Operze Kameralnej, „Kandyd” Bernsteina i „Kochankowie z klasztoru Valldemosa” Ptaszyńskiej w Teatrze Wielkim w Łodzi, „Falstaff” Verdiego w Teatrze Wielkim w Poznaniu (2013). Współtworzył spektakle z tak znakomitymi artystami jak m.in. Alberto Zedda, Ewa Podleś, Tadeusz Kozłowski, Gabriel Chmura, Olga Pasiecznik, Aleksandra Kurzak, Krzysztof Jabłoński, Ewa Michnik, Wojciech Michniewski, Tadeusz Strugała, Kai Bumann, Zofia de Ines, Boris F. Kudlička, Joanna Klimas, Rafał Olbiński, Rockwell Blake. Od 2001 roku projektuje również scenografie do swoich przedstawień. 
Od 2007 roku jest dyrektorem naczelnym i artystycznym Teatru im. Jana Kochanowskiego w Opolu, gdzie zrealizował m.in. „O lepszy świat” Schimmelpfenniga, „Wiśniowy sad” Czechowa, „Idiotę” wg Dostojewskiego, „Panny z Wilka” wg Iwaszkiewicza i „Damę kameliową” Dumas.

TOMASZ TOKARCZYK
Dyrygent. Absolwent Akademii Muzycznej w Krakowie. Jest laureatem I nagrody Ogólnopolskiego Przeglądu Młodych Dyrygentów im. W. Lutosławskiego w Białymstoku (2002). W 2003 roku na Międzynarodowym Konkursie Dyrygentów im. G. Fitelberga w Katowicach otrzymał Medal Stowarzyszenia Polskich Artystów Muzyków oraz Nagrodę Stowarzyszenia Autorów ZAiKS dla najlepszego polskiego uczestnika. Był dyrygentem Tarnowskiej Orkiestry Kameralnej (1999/2000), kierownikiem muzycznym i dyrygentem Opery w Szczecinie (2002-2004). W 2004 r. związał się z Operą Krakowską, gdzie obecnie jest kierownikiem muzycznym. Przygotował dla tej sceny premiery m.in.: „Der Kaiser von Atlantis” Ullmanna, „Madama Butterfly” Pucciniego, „Baron cygański” Straussa, „Traviata”, „Trubadur” i „Requiem” Verdiego, „Ariadna na Naxos” R. Straussa, „Wesele Figara” Mozarta, „Carmina Burana” Orffa, „Miłość do trzech pomarańczy” Prokofiewa a także w ramach Festiwalu K. Pendereckiego „Diabły z Loudun”. Współpracuje z orkiestrami symfonicznymi większości polskich filharmonii, Warszawską Orkiestrą Radiową, Orkiestrą Akademii Beethovenowskiej, Teatrami Wielkimi w Poznaniu i w Łodzi. W 2011 roku zadebiutował w Filharmonii Narodowej w Warszawie oraz Operze Narodowej w Bratysławie. Dla Festiwalu Operowego w Wexford (Irlandia) przygotował „Marię” Romana Statkowskiego - pierwsze poza Polską wykonanie opery (2011). Od 2013 jest gościnnym dyrygentem Teatru Opery i Baletu w Czelabińsku (Rosja). W swoim dorobku ma nagrania telewizyjne oraz nagrania muzyki filmowej i teatralnej.

JOANNA KLIMAS
Z wykształcenia psycholog kliniczny, przygodę z modą rozpoczęła w 1994 r. od kierowania rodzinną firmą odzieżową. W 1995 r. pierwszy numer polskiej edycji ELLE zamieszcza dwa jej projekty. Od tego czasu działy mody wszystkich magazynów pokazują jej modele. W 1996 r. bierze udział w grupowym pokazie w klubie „Tango”, w 1997 r. – w Teatrze Wielkim w Warszawie. W tym okresie pojawiają się pierwsze w Polsce katalogi projektantki (zdjęcia Jacek Poremba) oraz sesje indywidualne w pismach zajmujących się modą. W latach 90. Joanna Klimas dwukrotnie otrzymała ELLE Awards, czytelniczki przyznały jej tytuł Projektantki Roku. W roku 1999 magazyn „Home & Market” umieścił ją na liście 50 najbardziej wpływowych kobiet sztuki i biznesu. Ma na koncie również kostiumy teatralne do opery „Oniegin” w reżyserii Mariusza Trelińskiego oraz „Mefistofeles” w reżyserii Tomasza Koniny.


MONIKA MYŚLIWIEC
Dyrektor Krakowskiej Akademii Tańca oraz Baletu Krakowskiej Akademii Tańca, pedagog, choreograf. Absolwentka L’ Academie Internationale de la Danse w Paryżu. W 1994 r. otrzymała Państwowy Dyplom Pedagoga Tańca Klasycznego i Nowoczesnego wydany przez Ministerstwo Kultury Francji. Dyplomowany Menedżer Kultury (1998), członek Zarządu Sekcji Tańca i Baletu ZASP. Była solistką Baletu Opery Krakowskiej, występowała gościnnie w Polsko–Niemieckim Teatrze Tańca w Kolonii (1995), współpracowała z Teatrem Wielkim w Poznaniu (1996-1999). Autorka choreografii do spektakli i filmów tanecznych, muzycznych i dramatycznych, współpracuje stale z Teatrem Ludowym w Krakowie i Szkołą Artystyczną Zespołu Pieśni i Tańca „Śląsk”, kieruje realizacją niezależnych projektów artystycznych związanych z tańcem. Przygotowani przez nią tancerze zdobywają czołowe miejsca na międzynarodowych konkursach baletowych, zasilają prestiżowe uczelnie artystyczne i zespoły taneczne na całym świecie (m.in. Codarts Dance Academy, The Ailey School, Metropolitan Opera).


ZYGMUNT MAGIERA
Dyrygent, tenor, manager kultury. Ukończył z wyróżnieniem Akademię Muzyczną w Krakowie. Założyciel i szef artystyczny OCTAVA ensemble. Jako dyrygent współpracował m.in. z Operą Wrocławską (pełniąc funkcję kierownika chóru), Operą Krakowską, Chórem Polskiego Radia, Capella Cracoviensis (kierownik artystyczny zespołu śpiewaków), Chórem i Orkiestrą Akademii Muzycznej w Krakowie, Krakowskim Chórem Kameralnym, Kantorei Sankt Barbara oraz Krakowskim Chórem Akademickim Uniwersytetu Jagiellońskiego. Wraz z OCTAVA ensemble przygotowywał liczne nagrania, uczestniczył w wielu koncertach, konkursach i najważniejszych festiwalach uzycznych w kraju i za granicą. Zdobył m.in. Grand Prix Ogólnopolskiego Turnieju Chórów „LEGNICA CANTAT” oraz Grand Prix X Ogólnopolskiego Festiwalu Chóralnego „Cantio Lodziensis”. Prowadzi także działalność pedagogiczną. Od sezonu 2011/2012 jest kierownikiem Chóru Opery Krakowskiej.


DARIUSZ PAWELEC
Absolwent operatorstwa filmowego Wydziału Radia i Telewizji w Katowicach. Od lat związany z oddziałem TVP w Krakowie. Jest realizatorem i reżyserem wielu programów i filmów związanych z tematyką kulturalną. Jego ostatnie filmy dokumentalne to „Świetliki 15” (2008), „Zawód: inteligent” (2006), „Gdzie Rzym, gdzie Krym... czyli podróże Jerzego Pomianowskiego” (2003), „Kraków Wyspiańskiego” (2000), „Jerzy Pilch. Wyznania człowieka piszącego po polsku” (1999). Od kilku lat współpracuje z Operą Krakowską jako reżyser światła.