TUREK WE WŁOSZECH

Terminy

TUREK WE WŁOSZECH

Kompozytor: Gioacchino Rossini

Opera buffa w dwóch aktach
Libretto: Felice Romani

Prapremiera: Mediolan, Teatro alla Scala, 14.08.1814
Prapremiera polska: Warszawa, 1824

Premiera w Operze Krakowskiej: 4.03.2016
Oryginalna włoska wersja językowa z polskimi napisami

Realizatorzy:

Reżyseria: Włodzimierz Nurkowski
Kierownictwo muzyczne: Tomasz Tokarczyk   
Scenografia i kostiumy: Anna Sekuła
Choreografia, ruch sceniczny: Violetta Suska
Przygotowanie chóru: Zygmunt Magiera
Reżyseria światła: Dariusz Pawelec
Projekcje: Paweł Weremiuk

Asystent reżysera: Magdalena Wąsowska
Współpraca muzyczna: Paweł Szczepański
Asystent scenografa i kostiumografa: Agata Pinkosz
Asystent choreografa: Victor Korpusenko
Asystent kierownika chóru: Joanna Wójtowicz
Inspicjenci: Justyna Jarocka-Lejzak, Agnieszka Sztencel
Suflerzy: Dorota Sawka, Krystyna Behounek

Obsada:

SELIM | Krzysztof Dekański
FIORILLA | Katarzyna Oleś-Blacha
GERONIO | Grzegorz Szostak
NARCISO | Adam Sobierajski
POETA | Mariusz Godlewski 
ZAIDA | Agnieszka Cząstka
ALBAZAR | Krzysztof Kozarek

Asystent Poety | Jacek Wróbel
Akrobata | Łukasz Banach
Żongler światła | Tomasz Prudel
Maestro di scena | Victor Korpusenko
Dziecko | Zuzanna Seweryn

Akompaniament w recytatywach: Olga Tsymbaluk

BALET, CHÓR i ORKIESTRA OPERY KRAKOWSKIEJ

Brak informacji o datach

Trwa karnawał, gdy Selim, tytułowy Turek przybywa do Włoch, by się zabawić. Powszechna wesołość i podniecenie sprawiają, że  nie wiadomo już, kto na czyim punkcie szaleje - on widząc piękne kobiety, czy one w poszukiwaniu egzotycznych wrażeń. Konstelacje trójkątów i czworokątów komplikują się  na skutek nieporozumień, pomyłek, przebieranek, niespodzianek, a wszystko w żywiole tańca, jak na  okres beztroskiego szaleństwa ludzkości przystało.

”Turek we Włoszech”, opera komiczna,  napisana w 1814 r. na zamówienie La Scali przez 22-letniego, ale cieszącego się już sławą kompozytora, po długim zapomnieniu powraca na światowe sceny. Partię Fiorilli śpiewały Maria Callas, Cecylia Bartoli, a niedawno w  Royal Opera House Aleksandra Kurzak. Obecna  inscenizacja, dopiero trzecia po wojnie w Polsce i pierwsza w Krakowie, obiecuje znakomitą zabawę, barwną, zaskakującą, efektowną, do muzyki, którą zawsze słucha się z radością.


Reportaż z przygotowań do premiery spektaklu - zobacz

Artykuły:

Treść opery

Akt I

Trwa karnawał w Wenecji. Komicy teatru ulicznego zapraszają na spektakl, bawiąc przechodniów. Panuje powszechna wesołość, tylko Zaida, członkini trupy, opłakuje utraconego kochanka, tureckiego księcia Selima. Występ „I Comici” przyciąga uwagę Poety, poszukującego frapującego tematu do swojego dzieła. Dokumentuje on wydarzenie, robi zdjęcia i notatki. Pojawia się Geronio, skarżąc się na kłopoty ze swoją młodą żoną, Fiorillą. Chciałby spotkać Cygankę, która umiałaby przewidzieć przyszłość tego związku. Aktorki, w tym Zaida, przebierają się w cygańskie stroje, otaczają go, ale zamiast słów pociechy i dobrej wróżby Geronio słyszy kpiny z własnej nieporadności w małżeństwie. Tymczasem Poeta nakłania Zaidę do zwierzeń. Zaida była ukochaną tureckiego księcia Selima, który zamierzał się z nią ożenić. Ale intrygi dworskie sprawiły, że musiała ratować się ucieczką do Włoch. Poeta obiecuje zainteresować jej sprawą tureckiego księcia, który przybywa do Wenecji na kilka dni. Niech po powrocie do kraju wstawi się, gdzie trzeba, za wierną Zaidą. Oboje nie wiedzą jeszcze, że przybyszem jest właśnie Selim.

Selim przybija do nabrzeża wraz ze świtą. Scenie przygląda się z upodobaniem Fiorilla, żona Geronia, która natychmiast zwraca uwagę tureckiego księcia. Wystarczy kilka spojrzeń i wychodzą razem na kawę. Tymczasem na nabrzeżu Poeta spotyka Narcisa, najbliższego przyjaciela Geronia i kochanka Fiorilli, któremu ta przed chwilą umknęła oraz samego Geronia, który właśnie widział żonę przechadzającą się z Turkiem. Poeta kpi sobie z porzuconych przez Fiorillę, za co ci chcą go obić. Słodkie tête-à-tête Fiorilli i Selima przerywa nagłe wtargnięcie Geronia, a potem Narcisa.

Fiorilla nie wydaje się być tym speszona a nawet zdoła upokorzyć męża a potem umówić z Selimem na kolejną schadzkę. Poeta dowiaduje się, że Selim planuje porwanie Fiorilli. Aby temu zapobiec, aranżuje spotkanie Zaidy z Selimem. Scenę tę przerwie przybycie Fiorilli, która w masce chce ukryć się przed śledzącymi ją mężem i kochankiem.

Kiedy jednak widzi w ramionach Selima Zaidę, odkrywa twarz i robi karczemną awanturę, co skrzętnie dokumentuje żądny sensacji Poeta. Następuje totalne zamieszanie.


Akt II

Poeta upija Geronia, by sprowokować go do nieobliczalnych działań. Nadchodzi Selim z propozycją: zwyczajem tureckim kupi Fiorillę od Geronia. Oburzony Geronio nie zgadza się, dochodzi do kłótni, w której Selim grozi porwaniem Fiorilli. Fiorilla tymczasem wyzywa Zaidę na pojedynek: niech Selim wybierze jedną z nich. Turek waha się, chętnie wybrałby obie. Zaida odchodzi zwyciężona, Fiorilla triumfuje, choć, jak się potem okaże, nie ma powodów. Na razie, po kłótni z Selimem jedna się z nim. Wychodzą w miłosnym uścisku. Poeta informuje Geronia, że Selim i jego żona mają spotkać się na balu maskowym, by potem wsiąść na statek i odjechać do Turcji. Namawia Geronia, by przebrał się za Turka, tym samym zmylił Fiorillę i uprowadził ją do domu a wtedy Turkowi dostanie się przebrana za Fiorillę

Zaida. Podsłuchujący tę rozmowę Narciso postanawia także włożyć turecki strój i uprowadzić Fiorillę. Geronio zdobywa kostium, ale zanim się przebierze, opowiada o o swojej żonie, wykorzystującej dobroć męża.

Na balu maskowym spotyka się trzech Turków i dwie Fiorille. Selim wziąwszy Zaidę za Fiorillę wyznaje jej miłość i namawia do ucieczki do Turcji. Narciso wyznaje miłość prawdziwej Fiorilli a ta sądząc, że to Selim, daje się uwieść.

Geronio zostaje skompromitowany, dowiaduje się, że żona zdradzała go z najlepszym przyjacielem i od dawna jest rogaczem. Poeta radzi mu zagrozić Fiorilli rozwodem. Tak też się staje. Fiorilla natychmiast „trzeźwieje”, zdając sobie sprawę z utraty pozycji i pieniędzy.

Wzruszony Geronio przyjmuje jej skruchę. Pojawiają się pojednani ze sobą Selim i Zaida. Wszyscy są zadowoleni i szczęśliwi, zwłaszcza Poeta, któremu „udało się” doprowadzić do szczęśliwego końca swoją operę-buffa.

Fragmenty recenzji

O ile jednak w dziele Pergolesiego dramat goni dramat, to w Turku gag goni gag – istna slapstickowa komedia. Wartkie tempo, szaleństwo kolorów, akrobacje na scenie, także fizyczne. Ale przede wszystkim wokalne.

Tu prym wiodła Katarzyna Oleś-Blacha w roli płochej Fiorilli, młodej żony starego męża, romansującej na wszystkie strony. Z partnerującym jej w roli owego męża, Geronia, Grzegorzem Szostakiem tworzyli nieodparcie zabawny duet – oboje mają ogromną vis comica. Ale ona szczególnie epatowała wirtuozowskimi kaskadami dźwięków.

(...)  W roli z kolei tegoż Turka interesujący był Łukasz Goliński, baryton z Gdańska, związany z Operą Novą w Bydgoszczy. Znany nam dobrze (i lubiany) Mariusz Godlewski wystąpił tym razem w całkiem innym emploi niż zwykle (grywa albo nieszczęśliwych kochanków, albo zimnych drani) – poety-organizatora akcji, i też wykazał się poczuciem humoru. Jak również Andrzej Lampert jako Narciso, kochanek porzucony przez Fiorillę (ten tenor ma za sobą nie tylko role operowe, ale też śpiewanie soft rocka).

(...) Reżyser Włodzimierz Nurkowski ma za sobą dzieła w bardzo różnym gatunku, ale, jak widać, do komediowych ma bardzo dobrą rękę. W połączeniu z tęczowo barwną scenografią i kostiumami Anny Sekuły i choreografią Violetty Suskiej, które odtworzyły na scenie wenecki karnawał, mamy istny fajerwerk, który ogląda się z przyjemnością. Nie ma tu żadnych wydziwiań, jest po prostu śmiech i zabawa. Także dodanymi szczególikami, jak np. motyw uroczej niegrzecznej dziewczynki – to uczennica Studium Baletowego i córka tancerzy, którzy występują w roli próbujących ją poskromić rodziców.

szwarcman.blog.polityka.pl, 5.03.2016


„Turek we Włoszech” nie jest łatwą operą. Tu zaś dobrze radzi sobie z orkiestrą Tomasz Tokarczyk, a obok Katarzyny Oleś-Blacha zabawne postaci są w stanie wykreować Łukasz Goliński (Selim), Grzegorz Szostak (Geronio, mąż Fiorilli) i pełen naturalnego wokalnego wdzięku Mariusz Godlewski jako Poeta organizujący całą erotyczną intrygę.

Jacek Marczyński, „Rzeczpospolita”, 7.03.2016 


„Turek we Włoszech” należy bezsprzecznie do fenomenalnej Katarzyny Oleś-Blacha, która pokazuje, że arcytrudne koloratury to dla niej bułka z masłem. Jako Fiorilla udowadnia przy okazji, że jest świetną aktorką komediową. Podobnie jak partnerujący jej Grzegorz Szostak w roli poczciwego Geronia. Wyróżnia się też baryton Łukasz Goliński jako tytułowy Turek Selim.

Mateusz Borkowski, „Dziennik Polski”, 7.03.2016


Karnawał, feeria barw, dowcip i zabawa królowały na scenie Opery Krakowskiej podczas piątkowej premiery „Turka we Włoszech” G. Rossiniego. To dzieło nie należy do kanonu najpopularniejszych oper, tym większy ukłon dla krakowskich realizatorów za rozszerzanie repertuaru naszego teatru muzycznego o mniej znane utwory. Włodzimierz Nurkowski, który wyreżyserował spektakl,  stworzył na scenie klimat barwnego korowodu zabawnych postaci rodem z weneckiego karnawału, które w zabawnej formie obnażają ludzkie sentymentalne ułomności i wady. Wspomogły go w tym panie Anna Sekuła (scenografia i kostiumy) oraz Violetta Suska (choreografia i ruch sceniczny). Ciekawym i efektownym uzupełnieniem całości były multimedialne projekcje w tle (…). Publiczność znakomicie się bawiła oglądając komiczne dialogi przekomarzających się stale małżonków - Fiorilli i Geronia, podchody niezdecydowanego Selima, cierpienia porzuconego kochanka Narcisa czy działania Poety będącego spiritus movens intrygi. Artyści starali się sprostać narzuconym przez gatunek opery buffa wyzwaniom, prezentując adekwatne do okoliczności vis comica.  Sądząc po odbiorze widzów, udało im się to doskonale (...). Katarzyna Oleś-Blacha w partii Fiorilli epatowała wokalnym wdziękiem swoich koloraturowych możliwości (...). Grzegorz Szostak jako rogacz Geronio był absolutnie uroczy w swojej matrymonialnej bezradności  i znakomicie poradził sobie zarówno wokalnie, jak i aktorsko. Wielkie brawa! (...) Z dystansem i odpowiednim przymrużeniem oka do swoich zadań podeszli Andrzej Lampert jako Narciso oraz Mariusz Godlewski w partii Poety. Bardzo ładnie zaprezentował się chór Opery Krakowskiej przygotowany jak zawsze perfekcyjnie przez Zygmunta Magierę oraz Balet. Orkiestra pod batutą Tomasza Tokarczyka pięknie i lekko grała rossinowską kompozycję (...). Nowa pozycja w repertuarze Opery Krakowskiej niewątpliwie przyciągnie rzesze melomanów na Lubicz.

Anna Kańska Małachowska, http://www.malanart.blogspot.com, 7.03.2016