Cookies Ta strona wykorzystuje pliki cookies (niewielkie pliki tekstowe przechowywane przez przeglądarkę internetową na urządzeniu użytkownika) m.in. do analizy statystycznej ruchu, dopasowania wyglądu i treści strony do indywidualnych potrzeb użytkownika). Pozostawiając w ustawieniach przeglądarki włączoną obsługę plików cookies wyrażasz zgodę na ich użycie. Jeśli nie zgadzasz się na wykorzystanie plików cookies zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Repertuar RepertuarEN

Zespoły Opery Krakowskiej jadą do Rumunii

Zespoły Opery Krakowskiej jadą do Rumunii

Jeszcze w czerwcu Balet i Orkiestra Opery Krakowskiej zaprezentują w Opera Națională București spektakl Igraszki miłosne Carmen. Zanim artyści wyruszą w trasę, balet będzie można zobaczyć w Operze Krakowskiej.


Igraszki miłosne Carmen po raz pierwszy wystawiono w czerwcu 2024 r. Jest to kolaż muzyczny utworów Georges Bizeta, Rodiona Shchedrina i Manuela de Falli pod kierownictwem muzycznym Joachima Kołpanowicza w reżyserii i choreografii Jacka Tyskiego. Ujmujące estetyką scenografia, kostiumy i światła dopełniają pogłębioną psychologicznie historię Carmen z opery Bizeta. 


Opowieść o pięknej, niezależnej i namiętnej kobiecie, której pieśń rozgrzewa serca największych bohaterów i rzesze słuchaczy na widowni, znają nie tylko miłośnicy opery, ale czy zastanawiamy się co mogło ukształtować jej charakter? W Igraszkach miłosnych Carmen główną bohaterkę poznajemy już jako dziewczynkę. Jest ona świadkiem trudnych relacji między rodzicami. Chłonie wzorce, które wyraźnie rezonują w jej dorosłym życiu. 


Mówimy tu o bardzo trudnej historii kobiety, która miała ciężkie dzieciństwo, jak i życie. Pracowała jako więźniarka przy produkcji cygar i z samego założenia była osobą uwięzioną, ale jej styl bycia był taki, że czuła się absolutnie wolna. Prowokowała charakterem, urodą, kokieterią. Finalnie kończy umierając tragicznie - mówi prof. Piotr Sułkowski, dyrektor Opery Krakowskiej - Czasem ktoś się czuje zamknięty w swoim życiu, ale jest po prostu marzycielem i stara się być wolnym chociaż życie mu na to nie pozwala. Ludzie reagują na tę historię niezwykle żywiołowo, bo ona może wydarzyć się w każdym momencie. Ona jest ciągle żywa.


O roli Carmen opowiada odtwórczyni dorosłej bohaterki, Malika Tokkozhina: Ta rola była bardzo trudna emocjonalnie, bo trzeba było przeżyć na scenie bardzo wiele emocji: śmierć ojca, miłość do Jose, później inna miłość do Escamillo. Trzeba pokazać to wszystko. Oddać widzowi. Po spektaklu czuje się pustkę.


O tym jak ważne są emocje w spektaklu podkreśla reżyser i choreograf, Jacek Tyski: Dla mnie najważniejsza jest osobowość. Jeśli dwie osoby się spotykają i chcą nam coś powiedzieć to nie wyobrażam sobie żeby miały się koncentrować tylko i wyłącznie na technice. Technika jest pewnym instrumentem do przekazania ruchu tanecznego. Jeśli nie ma zaangażowania emocjonalnego i widzimy tylko taniec, to to dla mnie jest oszustwo.


Zespół baletowy Opery Krakowskiej jest we wspaniałej formie. Tancerzy będzie można zobaczyć w ostatnich przed wyjazdem do Rumunii Igraszkach miłosnych Carmen w środę, 10 czerwca, o godz. 18:30. Bilety można kupić TUTAJ.

Igraszki miłosne Carmen | reportaż