Cookies Ta strona wykorzystuje pliki cookies (niewielkie pliki tekstowe przechowywane przez przeglądarkę internetową na urządzeniu użytkownika) m.in. do analizy statystycznej ruchu, dopasowania wyglądu i treści strony do indywidualnych potrzeb użytkownika). Pozostawiając w ustawieniach przeglądarki włączoną obsługę plików cookies wyrażasz zgodę na ich użycie. Jeśli nie zgadzasz się na wykorzystanie plików cookies zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Repertuar RepertuarEN
Operetka

Orfeusz w piekle

Operetka w dwóch aktach
Jacques Offenbach
Włodzimierz Nurkowski
Tomasz Tokarczyk
2 godziny 30 minut

szczegóły

informacje T_DETAILS_SHOW_MORE

czas trwania
2 godziny 30 minut | 1 przerwa
kompozytor
Jacques Offenbach
libretto
Ludovic Halévy i Hector Crémieux, przekład na język polski: Jerzy Merunowicz, oprac. Wojciech Kępczyński
premiera światowa
Bouffes Parisiens, Paryż, 21.10.1858
polska premiera
Warszawa, 19.02.1862
premiera w Operze Krakowskiej
30.09.2021
język spektaklu
Przekład libretta na język polski: Jerzy Merunowicz, oprac. Wojciech Kępczyński
opis
Operetka, w której Offenbach, król gatunku, sparodiował mit o Orfeuszu i Eurydyce, łamiąc dotychczasową tradycję ujęcia tematu. W repertuarze Opery Krakowskiej znajduje się najsłynniejsze z dzieł operowych o  wielkim uczuciu Orfeusza do zmarłej żony – „Orfeusz i Eurydyka” Ch. W. Glucka. U Offenbacha małżonkowie są znudzeni sobą, szukając podniet „na boku”, w co ingerują bogowie Olimpu. Tak wywrócony na opak mit posłużył kompozytorowi do żartów z bezkarnego nadużywania władzy, jakiego dopuszczały się elity, wszechobecnej hipokryzji, podwójnej moralności i oszukiwania opinii publicznej. W Paryżu rozległy się krzyki oburzenia na temat profanacji starożytności i zniewagi cesarskiego majestatu, ale inteligentna publiczność bawiła się świetnie. Wkrótce „Orfeusz w piekle” zrobił zawrotną, międzynarodową karierę, bo czyż kpina z rządzących nie jest balsamem na złość i bezradność? I czy nie warto pośmiać się czasem z samych siebie? Muzyka skrzy się humorem, zachwyca pomysłowością, dowcipem. Wśród niezapomnianych fragmentów największy rozgłos  zdobył „piekielny galop” z II aktu, zwany kankanem.

Spektakl przygotowuje kierownik muzyczny Opery Tomasz Tokarczyk oraz Włodzimierz Nurkowski, znany z tak udanych realizacji na naszej scenie, jak choćby ostatnie:  Gianni Schicchi / Pajace, Turek we Włoszech czy Ariadna na Naxos. Partneruje mu niezmiennie od strony wizualnej scenograf i autorka kostiumów Anna Sekuła.

plakat T_DETAILS_SHOW_MORE

autor plakatu
Piotr Suchodolski

realizatorzy i obsada T_DETAILS_SHOW_MORE

realizatorzy
Reżyseria: Włodzimierz Nurkowski
Kierownictwo muzyczne: Tomasz Tokarczyk
Scenografia i kostiumy: Anna Sekuła
Choreografia: Violetta Suska
Przygotowanie chóru: Jacek Mentel, Janusz Wierzgacz, Joanna Wójtowicz
Projekcja: Małgorzata Zwolińska
Reżyseria światła: Bogumił Palewicz
Asystent reżysera: Anna Popiel, Dagmar Bilińska-Korban
Asystent choreografa: Wioletta Maciejewska i Alesia Smirnova
Współpraca muzyczna: Adam Mokrus
Inspicjent: Mateusz Makselon, Justyna Jarocka-Lejzak
Sufler: Dorota Sawka, Maria Mitkowska
obsada
ORFEUSZ | Jarosław Bielecki (18.02, 20.02), Dominik Sutowicz (19.02)

EURYDYKA | Karolina Wieczorek (18.02, 20.02), Katarzyna Oleś-Blacha (19.02)

ARYSTEUSZ-PLUTON | Łukasz Gaj 

JUPITER | Przemysław Rezner (18.02, 20.02), Grzegorz Szostak (19.02)

OPINIA PUBLICZNA | Anna Lubańska 

JOHN STYX | Michał Kutnik (18.02, 20.02), Krzysztof Kozarek (19.02)

CUPIDON | Paula Maciołek (18.02, 20.02), Zuzanna Caban (19.02)

MERKURY | Adrian Domarecki (18.02, 20.02), Łukasz Ratajczak (19.02)

DIANA | Iwona Socha (18.02, 20.02), Agnieszka Kuk (19.02)

JUNONA | Agnieszka Cząstka-Niezgódka (18.02, 20.02), Karin Wiktor-Kałucka (19.02)

WENUS | Monika Korybalska (18.02, 20.02), Ewa Menaszek (19.02)

MINERWA | Magdalena Barylak 

MARS | Sebastian Marszałowicz (18.02, 20.02), Jacek Ozimkowski (19.02)


ORKIESTRA, CHÓR i BALET OPERY KRAKOWSKIEJ
dyrygent: Tomasz Tokarczyk

bilety T_DETAILS_SHOW_MORE

Kategoria A
Loża Marszałkowska
120 zł
Amfiteatr Rzędy IV-IX
85 zł
Amfiteatr Rzędy I-III i X-XII
65 zł
Amfiteatr Miejsca boczne i rzędy XIII-XIV; Loże boczne Prawa i Lewa (piętro); II Balkon rzędy I-II
40 zł
II Balkon Rzędy III-IV
30 zł
Kategoria S
Loża Marszałkowska
140 zł
Amfiteatr Rzędy IV-IX
110 zł
Amfiteatr Rzędy I-III i X-XII
80 zł
Amfiteatr Miejsca boczne i rzędy XIII-XIV; Loże boczne Prawa i Lewa (piętro); II Balkon rzędy I-II
55 zł
II Balkon Rzędy III-IV
45 zł
Premiery i wydarzenia specjalne

libretto T_DETAILS_SHOW_MORE

Prolog

Opinia Publiczna wyjaśnia swoją rolę w sztuce – jest współczesnym wydaniem chóru greckiego; nie tylko wyraża wątpliwości czy racje, ale czasem musi wkroczyć do akcji, gdy łamane są podstawowe prawa ustalonego porządku. Obiecuje tępić wszelkie przejawy zepsucia i stać na straży świętych więzów małżeńskich, zwłaszcza Rodziny!

Akt I.

Eurydyka i jej mąż Orfeusz, skrzypek, nauczyciel muzyki, są znudzeni sobą. Orfeusz ma romans z nimfą, która stała się jego natchnieniem, Eurydyka z pszczelarzem Arysteuszem. Właśnie biegnie do kochanka, gdy niespodziewanie na jej drodze pojawia się mąż. Spotkanie jest jeszcze jedną okazją do wyrażenia przez małżonków wzajemnej niechęci. Eurydyka nie może znieść mężowskiej gry na skrzypcach, on, artysta wpatrzony w siebie i żądny podziwu, jest głęboko urażony obojętnością żony wobec swojej twórczości. Na rozwód nie chce się jednak zgodzić, gdyż ten mógłby zaszkodzić jego reputacji i ciężko wypracowanemu stanowisku. Małżonkowie rozstają się – on idzie udzielać lekcji, ona biegnie na spotkanie z Arysteuszem, który okazuje się nie być wcale pszczelarzem, a ukrytym pod jego postacią bogiem świata podziemnego, Plutonem. Aby porwać Eurydykę do swojego królestwa Pluton uśmierca ją przy pomocy węża, co Eurydyka przyjmuje bez żalu. Jeszcze tylko napisze krótki list do Orfeusza, zawiadamiając go o swojej śmierci i szczęśliwa zstępuje w ramionach Plutona do piekieł. Orfeusz odnajduje list żony i cieszy się z niespodziewanego odzyskania wolności. Do akcji wkracza jednak chór oburzonych z Opinią Publiczną na czele, która nakazuje Orfeuszowi nie tylko ronić łzy z powodu śmierci żony, ale upomnieć się o przywrócenie jej życia. Orfeusz, przeklinając swój los, ulega.

Olimp. Bogowie śpią. Słodki sen przerywa powrót Diany z nocnej eskapady. Bogini opowiada o tragicznej stracie ukochanego – Akteona, przemienionego w jelenia. Jupiter przyznaje, że zrobił to dbając o opinię córki u śmiertelników. Do rozmowy włączają się bogowie, narzekając na nudę – nadmiar błękitu, nektaru i ambrozji oraz brak swobód. Omal nie dochodzi do rewolucji, gdy przybywa Merkury z wiadomością o uprowadzeniu Eurydyki przez Plutona i przybyciu jego samego na Olimp. Przebiegły bóg podziemi składa nieszczere hołdy swojemu bratu Jupiterowi, ten jednak nie daje się nabrać na pochlebstwa, strofując porywacza Eurydyki. Tymczasem bogowie znów podnoszą bunt, wypominają Jupiterowi obłudę i dwulicowość wymieniając jego romanse. Wiecznie podejrzliwa i zazdrosna Junona dostaje ataku histerii. Zamieszanie przerywa przybycie Orfeusza i Opinii Publicznej. Jupiter przyjmuje ich w pełni chwały, wcześniej uspokoiwszy nastroje na Olimpie. Orfeusz cytatem ze słynnej arii Glucka przedkłada swą nieszczerą skargę na śmierć żony, wskazując Plutona jako sprawcę. Jupiter nakazuje Plutonowi zwrot Eurydyki, sam postanawia zejść do królestwa umarłych, by dopilnować sprawy. Spragnieni mocnych wrażeń bogowie proszą, by zabrał ich do piekieł. Jupiter zgadza się.

Akt II.

Eurydyka ukryta w gabinecie uciech, prywatnym „buen retiro” Plutona, piekielnie się nudzi Jedyną jej rozrywką jest rozmowa ze strażnikiem Johnem Styxem, dawnym królem Beocji, który topi smutek w wodach Lety, upijając się nimi, by zapomnieć o przeszłości. Nagle pojawia się Pluton prowadząc Jupitera, któremu proponuje ubiór na bankiet, wydany na cześć przybyłych do podziemi bogów. Eurydyce udało się wyrwać z opieki Johna Styxa. Natyka się na Jupitera przemienionego przez Kupidyna w muchę. Po namiętnym duecie Jupiter odsłania zauroczonej Eurydyce swoją prawdziwą postać. Eurydyka jest zachwycona i gotowa uciec z kolejnym kochankiem.

Tymczasem trwa uczta. Eurydyka sławi wraz z chórem Bachusa. Bogowie ruszają do menueta, który zmienia się w diabelski galop. Korzystając z zamieszania Jupiter i Eurydyka próbują się wymknąć. Pluton nie dopuszcza do ucieczki, chcąc zatrzymać Eurydykę dla siebie. Przypomina Jupiterowi, że obiecał zwrócić Eurydykę Orfeuszowi. Nie w smak to Jupiterowi, ale obawia się potępienia przez Opinię Publiczną i ostatecznego upadku autorytetu Olimpijczyków. Znajduje więc wyjście z niewygodnej sytuacji. Stawia Orfeuszowi warunek: nie wolno mu odwrócić się, zanim nie opuści wraz z Eurydyką krainy umarłych.. Kiedy więc małżonkowie docierają do brzegów rzeki, Jupiter rzuca piorunem. Orfeusz odruchowo odwraca się i szczęśliwie traci żonę, może wrócić na ziemię w ramiona swojej muzy. Eurydyka zostaje bachantką w orszaku Jupitera. Niepocieszona Opinia Publiczna zatraca się wraz z innymi w opętańczym tańcu.

recenzje T_DETAILS_SHOW_MORE

Magdalena Grzybowska, Operalovers.pl, 18.10.2021
Spektakl w reżyserii Włodzimierza Nurkowskiego to jedna z lepszych propozycji Opery Krakowskiej w ostatnich sezonach. Dobrze zrealizowany, zabawny, posiada atuty nie tylko w postaci zgranej, dobrze czującej się ze sobą na scenie obsady, ale także dobrej pracy orkiestry pod batutą Tomasza Tokarczyka, dopracowanych kostiumów czy świetnej choreografii.
pełna recenzja T_DETAILS_SHOW_MORE
Anna Woźniakowska, 1.10.2021
Dobre było – bez wyjątków – grono wykonawców, które także dobrze się bawiło odgrywanymi postaciami. Cudowna wokalnie i aktorsko była Anna Lubańska jako Opinia Publiczna, wyśmienity Michał Kutnik jako John Styx. Adam Sobierajski był prawdziwie diabolicznym (oczywiście operetkowo) Plutonem. Wybornemu zestawowi bogów: Junona – Karin Wiktor-Kałucka, Wenus – Monika Korybalska, Minerwa – Magdalena Barylak, Diana – Agnieszka Kuk, Kupidyn – Paula Maciołek, Merkury – Adrian Domarecki, Mars – Sebastian Marszałowicz, z godnością i humorem przewodził Przemysław Rezner jako Jupiter. Pięknie spisały się balet i chór (przygotowanie Jacek Mentel, Janusz Wierzgacz, Joanna Wójtowicz). Tomasz Tokarczyk przygotował i poprowadził spektakl starannie i z temperamentem zarazem, a dobrze brzmiąca orkiestra była posłuszna jego batucie.
Paweł Dybicz, Tygodnik Przegląd, 25.10.2021
Zaczerpnięta z mitologii opowieść o tragicznej miłości Orfeusza i Eurydyki w wydaniu Jacquesa Offenbacha i jego pierwotnych librecistów to opowieść o niewierności i jej konsekwencjach, niekoniecznie tragicznych. Wierny temu przesłaniu Włodzimierz Nurkowski stworzył widowisko pełne zaskakujących scen przesiąkniętych komizmem sytuacyjnym, przygotował uwspółcześnione libretto, wreszcie obsadził w rolach wykonawców, u których elementy aktorstwa, ruchu scenicznego nie ustępują sztuce wokalnej. Trzeba docenić też balet (nie tylko kankan), chór i orkiestrę. Operetka, podobnie jak opera, to jednak śpiewacy. „Orfeusz” jest znakomitą formą przeglądu kadr wokalnych Opery Krakowskiej, na scenie pojawia się bowiem niemal cała czołówka solistów. Spośród tych, którzy zaprezentowali się na premierze, trzeba wyróżnić Adama Sobierajskiego jako diabolicznego Plutona czy Przemysława Reznera w roli rozpustnego Jupitera. Monika Korybalska – Wenus i Paula Maciołek – Kupidyn czy Anna Lubańska jako Opinia Publiczna zaprezentowały się nie gorzej niż ich koledzy.
Piotr Nędzyński, Maestro.net.pl, 18.10.2021
Eurydyka jako znudzona i żądna jakichkolwiek przygód erotycznych żona Orfeusza jest w wykonaniu Katarzyny Oleś-Blachy po prostu „do zjedzenia” [...]. Śpiewa oczywiście znakomicie i cudownie ogrywa swoje walory ciała pięknej kobiety w wieku balzakowskim czyli jak z obrazów Rubensa. A w ostatniej odsłonie - w Piekle Plutona - wokalnie i aktorsko wykonuje kuplety Eurydyki jak wielka diwa operowa. Rewelacyjny był Grzegorz Szostak w roli Jowisza-Jupitera. Zabawny scenicznie, ale nie przerysowany i dobrze śpiewający. Rozśmieszał publiczność zachwycająco. [...] Wszystkie role obsadzone zostały znakomicie. Brawurowa jest Monika Korybalska jako Wenus - piszę o niej jako jednej z pierwszych, bo chociaż to nie najważniejsza w tej operetce partia, to jej głos i perfekcja produkcji wokalnej oraz sceniczna obecność predestynują, moim zdaniem, do wielkiej kariery. Dwa świetne tenory i dwie ciekawie skonstruowane (oraz zaśpiewane) role: Adam Sobierajski jako demoniczny Arysteusz-Pluton oraz Dominik Sutowicz jako nieco safandułowaty Orfeusz. Absolutnie brawurowe są wszystkie sceny zbiorowe, świetnie utanecznione, na czele z Rondem Przemian w finale I aktu i oczywiście z rewelacyjnym Kankanem w akcie II. Scenografia jest bogata i wykorzystuje zgrabnie projekcje obrazów w tle. Przepyszne kostiumy! Dyrygował Tomasz Tokarczyk z właściwym sobie wdziękiem, werwą i wyczuciem stylu. Bawiłem się świetnie i jak sądzę reszta widzów także, czego dowodziła stojąca owacja.
Lesław Czapliński, Maestro.net.pl, 5.10.2021
... w zgodzie z emploi tej roli (Eurydyka) pozostawała Katarzyna Oleś-Blacha, skupiając się na parodystycznym ujęciu bohaterki, odznaczając się zarazem wdziękiem i znaczną vis comica. [...] Najbardziej przypadli mi do gustu odtwórcy ról charakterystycznych. Autentycznym nerwem scenicznym wyróżniał się Adam Sobierajski jako demoniczny Pluton, podczas gdy Łukasz Gaj znakomicie odnalazł się głosowo, ze znaczną swobodą poruszając się również w górnym rejestrze, a w czasie dramatycznej konfrontacji na Olimpie z Jowiszem rzucił mu wyzwanie pojedynku na c². [...] Agnieszka Kuk z powodzeniem koloryzowała ozdobnikami partię Diany. W tych stosunkowo mniejszych rolach, co nie znaczy, że potraktowanych przez kompozytora ulgowo, z powodzeniem zaznaczyły swą obecność: Paula Maciołek i Zuzanna Caban (Kupidyn), Joanna Wójcik (Diana) oraz Monika Korybalska i Ewa Menaszek (Wenus). Wielce obiecującym okazał się występ Adriana Domareckiego jako Merkurego, dysponującego lekkim, giętkim tenorem wychodzącym naprzeciw naturze ronda „Eh hop! Eh hop”, wydobywającego nadto środkami choreograficznymi dynamizm postaci.

Trailer

Reportaż z przygotowań do premiery spektaklu

Reportaż z przygotowań do premiery spektaklu „Orfeusz w piekle” Jacquesa Offenbacha w Operze Krakowskiej (premiera: 30 września 2021).

O „Orfeuszu w piekle” opowiadają: realizatorzy: Włodzimierz Nurkowski, Tomasz Tokarczyk, Violetta Suska i soliści: Katarzyna Oleś-Blacha (Eurydyka), Marcelina Beucher (Eurydyka), Dominik Sutowicz (Orfeusz) oraz Jarosław Bielecki (Orfeusz).

Reportaż przygotowali: Marta Mastyło, Rafał Śmierzchalski, Jakub Śmierzchalski © Opera Krakowska, 2021

nadchodzące spektakle z tego gatunku