
Opera
Bona Sforza
Zygmunt Krauze
Zygmunt Krauze
Michał Znaniecki
Piotr Sułkowski
Piotr Sułkowski
2
godziny
20
minut
szczegóły
informacje
czas trwania
2
godziny
20
minut
|
1
przerwa
kompozytor
Zygmunt Krauze
libretto
Vincenzo de Vivo
premiera światowa
09.11.2024
polska premiera
09.11.2024
premiera
09.11.2024
premiera w Operze Krakowskiej
09.11.2024
język spektaklu
Oryginalna włoska wersja językowa z polskimi napisami
opis
Produkcja Teatro Petruzzelli i Opery Krakowskiej
„Bona Sforza” to nowa współczesna, dwuaktowa, klasyczna opera poświęcona Królowej Bonie d’Aragona, która jest efektem współpracy międzynarodowej pomiędzy Małopolską i Bari. Wspólna praca nad spektaklem ma na celu ukazać wielką postać historyczną, jej życie, ówczesny kontekst kulturowy i polityczny oraz zbudować realną współpracę pomiędzy regionami Apulia-Małopolska.
Klasyczna opera ukazuje trzy różne oblicza i etapy życia polsko-włoskiej królowej, śpiewane przez trzy solistki w trzech wersjach językowych: polskiej, włoskiej i łacinie.
Na samym początku widzowie będą mogli poznać Bonę jako młodą, pełną nadziei, odkrywającą świat kultury i sztuki kobietę, która przygotowuje się do roli królowej. Bona wywodziła się z jednego ze znamienitszych rodów włoskich, jako córka księcia Mediolanu i Bari wychowywała się w świecie wielkiej polityki, rywalizacji rodów o poszczególne księstwa i intryg dworskich. Następne oblicze Bony pokazuje ją jako dojrzałą kobietę, żonę Zygmunta I Starego, Królową Polski i Wielką Księżną Litewską, która uzyskała bardzo silną pozycję - ingerowała w sprawy polityczne, decydowała o obsadzie urzędów, a przede wszystkim gromadziła własny majątek. Pomimo tak ogromnej władzy i majątku Bona styka się z zupełnie inną kulturą, jest zagubiona i niepewna, głęboko odczuwa różnice kulturowe. Na samym końcu odbiorcy są świadkami schyłku jej życia - wzgardzona, zniszczona i zdradzona kobieta wraca do Bari, gdzie prawdopodobnie została otruta. Tragiczny koniec jaki spotkał Bonę bez wątpienia pokazuje, jaką skomplikowaną i kontrowersyjną postacią była. Miała swoich zwolenników i wrogów, jedni cenili ją za mądrość, zaradność i przenikliwość, a drudzy zarzucali jej zuchwałość, żądzę władzy i despotyzm. Dualizm tej postaci, a także próba przedstawienia Bony - jako kobiety, która musi sobie radzić w trudnej ówczesnej rzeczywistości, ma swoje troski i zmagania, a także plany i marzenia, które niestety musi poświęcić w imię wyższych celów - staje się zadaniem fascynującym i wymagającym.
„Bona Sforza” to nowa współczesna, dwuaktowa, klasyczna opera poświęcona Królowej Bonie d’Aragona, która jest efektem współpracy międzynarodowej pomiędzy Małopolską i Bari. Wspólna praca nad spektaklem ma na celu ukazać wielką postać historyczną, jej życie, ówczesny kontekst kulturowy i polityczny oraz zbudować realną współpracę pomiędzy regionami Apulia-Małopolska.
Klasyczna opera ukazuje trzy różne oblicza i etapy życia polsko-włoskiej królowej, śpiewane przez trzy solistki w trzech wersjach językowych: polskiej, włoskiej i łacinie.
Na samym początku widzowie będą mogli poznać Bonę jako młodą, pełną nadziei, odkrywającą świat kultury i sztuki kobietę, która przygotowuje się do roli królowej. Bona wywodziła się z jednego ze znamienitszych rodów włoskich, jako córka księcia Mediolanu i Bari wychowywała się w świecie wielkiej polityki, rywalizacji rodów o poszczególne księstwa i intryg dworskich. Następne oblicze Bony pokazuje ją jako dojrzałą kobietę, żonę Zygmunta I Starego, Królową Polski i Wielką Księżną Litewską, która uzyskała bardzo silną pozycję - ingerowała w sprawy polityczne, decydowała o obsadzie urzędów, a przede wszystkim gromadziła własny majątek. Pomimo tak ogromnej władzy i majątku Bona styka się z zupełnie inną kulturą, jest zagubiona i niepewna, głęboko odczuwa różnice kulturowe. Na samym końcu odbiorcy są świadkami schyłku jej życia - wzgardzona, zniszczona i zdradzona kobieta wraca do Bari, gdzie prawdopodobnie została otruta. Tragiczny koniec jaki spotkał Bonę bez wątpienia pokazuje, jaką skomplikowaną i kontrowersyjną postacią była. Miała swoich zwolenników i wrogów, jedni cenili ją za mądrość, zaradność i przenikliwość, a drudzy zarzucali jej zuchwałość, żądzę władzy i despotyzm. Dualizm tej postaci, a także próba przedstawienia Bony - jako kobiety, która musi sobie radzić w trudnej ówczesnej rzeczywistości, ma swoje troski i zmagania, a także plany i marzenia, które niestety musi poświęcić w imię wyższych celów - staje się zadaniem fascynującym i wymagającym.
plakat

autor plakatu
Katarzyna Zapart
realizatorzy i obsada
realizatorzy
Kierownictwo muzyczne | Piotr Sułkowski
Reżyseria (dramaturgia i inscenizacja) | Michał Znaniecki
Scenografia | Luigi Scoglio
Kostiumy | Małgorzata Słoniowska
Choreografia | Inga Pilchowska
Projekcje | Karolina Jacewicz
Reżyseria światła | Dawid Karolak
Przygotowanie chóru | Andrzej Korzeniowski, Joanna Wójtowicz
Asystent reżysera | Mateusz Makselon, Anna Popiel, Przemysław Ostrowski
Asystent kierownika muzycznego | Szymon Naściszewski
Inspicjent | Agnieszka Sztencel, Justyna Jarocka-Lejzak
Reżyseria (dramaturgia i inscenizacja) | Michał Znaniecki
Scenografia | Luigi Scoglio
Kostiumy | Małgorzata Słoniowska
Choreografia | Inga Pilchowska
Projekcje | Karolina Jacewicz
Reżyseria światła | Dawid Karolak
Przygotowanie chóru | Andrzej Korzeniowski, Joanna Wójtowicz
Asystent reżysera | Mateusz Makselon, Anna Popiel, Przemysław Ostrowski
Asystent kierownika muzycznego | Szymon Naściszewski
Inspicjent | Agnieszka Sztencel, Justyna Jarocka-Lejzak
obsada
Bona, Królowa Wdowa | Magdalena Barylak (20 II), Karin Wiktor-Kałucka (22 II)
Bona, Królowa | Agnieszka Kuk (20, 22 II)
Bona, Księżniczka | Paula Maciołek (20 II, 22 II)
Izabela | Wanda Franek (20 II, 22 II)
Zygmunt I | Wołodymyr Pańkiw (22 II), Adam Szerszeń (20 II)
Ettore Pignatelli | Sebastian Marszałowicz (20 II, 22 II)
Zygmunt II August | Adam Sobierajski (22 II), Jarosław Bielecki (20 II)
Gian Lorenzo Pappacoda | Janusz Dębowski (20 II, 22 II)
Crisostomo Colonna / Przedstawiciel Sejmu | Jakub Foltak (20 II), Jakub Borowczyk (22 II)
Marina d’Arcamone | Ewa Menaszek (20 II), Maryana Berezyak (22 II)
mały Zygmunt August | Adam Chudzio (22 II), Gabriel Golik (20 II)
Barbara Radziwiłłówna | Teresa Żurowska (20 II, 22 II)
Orkiestra, Chór i Balet Opery Krakowskiej
Dyrygent | Piotr Sułkowski
Bona, Królowa | Agnieszka Kuk (20, 22 II)
Bona, Księżniczka | Paula Maciołek (20 II, 22 II)
Izabela | Wanda Franek (20 II, 22 II)
Zygmunt I | Wołodymyr Pańkiw (22 II), Adam Szerszeń (20 II)
Ettore Pignatelli | Sebastian Marszałowicz (20 II, 22 II)
Zygmunt II August | Adam Sobierajski (22 II), Jarosław Bielecki (20 II)
Gian Lorenzo Pappacoda | Janusz Dębowski (20 II, 22 II)
Crisostomo Colonna / Przedstawiciel Sejmu | Jakub Foltak (20 II), Jakub Borowczyk (22 II)
Marina d’Arcamone | Ewa Menaszek (20 II), Maryana Berezyak (22 II)
mały Zygmunt August | Adam Chudzio (22 II), Gabriel Golik (20 II)
Barbara Radziwiłłówna | Teresa Żurowska (20 II, 22 II)
Orkiestra, Chór i Balet Opery Krakowskiej
Dyrygent | Piotr Sułkowski
bilety
Kategoria P - 2025/2026
W tej kategorii:
recenzje
Dorota Szwarcman
Michał Znaniecki, który trochę kolaborował przy libretcie Vincenza de Vivo, nie szalał tym razem za bardzo, bo dzikie pomysły nie pasowałyby do takiej bombonierki. Były więc efektowne stroje „z epoki”, scenografia oszczędna, ale wyrafinowana, częściowo oparta na projekcjach, nieraz pomysłowych, np. z jakimiś wielkimi ptaszyskami czy nietoperzami latającymi za oknami jak w horrorze. Co jakiś czas przesuwały się ściany, dzieląc scenę na trzy części – każda z nich przeznaczona dla Bony w innym etapie życia: młodej zakochanej księżniczki, silnej królowej i odrzuconej, wygnanej z powrotem do Bari starszej pani – królowej wdowy. (...)
Jest to trochę inne niż większość znanych nam dzieł scenicznych Krauzego, mniej tu jest owych charakterystycznych, rwących się krótkich motywów, więcej bardziej klasycznych fraz, może dlatego, że tekst śpiewany jest głównie po włosku, z rzadka po polsku (szlachta polska trochę jak z serialu 1670, choć epoka wcześniejsza), czasem, na uroczystościach, po łacinie. Zdarzają się czytelne nawiązania do muzyki renesansu, choć tylko na zasadzie wtrąceń, bo jednak to muzyka bliższa dnia dzisiejszego. Ogólnie da się oglądać i słuchać, przede wszystkim trzech Bon: Pauli Maciołek (młoda), Agnieszki Kuk (królowa) i Karin Wiktor-Kałuckiej (Wdowa), Zygmunta Starego (Adam Szerszeń), Zygmunta Augusta (Jarosław Bielecki).
pełna recenzja
Jest to trochę inne niż większość znanych nam dzieł scenicznych Krauzego, mniej tu jest owych charakterystycznych, rwących się krótkich motywów, więcej bardziej klasycznych fraz, może dlatego, że tekst śpiewany jest głównie po włosku, z rzadka po polsku (szlachta polska trochę jak z serialu 1670, choć epoka wcześniejsza), czasem, na uroczystościach, po łacinie. Zdarzają się czytelne nawiązania do muzyki renesansu, choć tylko na zasadzie wtrąceń, bo jednak to muzyka bliższa dnia dzisiejszego. Ogólnie da się oglądać i słuchać, przede wszystkim trzech Bon: Pauli Maciołek (młoda), Agnieszki Kuk (królowa) i Karin Wiktor-Kałuckiej (Wdowa), Zygmunta Starego (Adam Szerszeń), Zygmunta Augusta (Jarosław Bielecki).
Anna Woźniakowska
(...) jedną z głównych zalet tego spektaklu jest jego spójność powodująca, że od pierwszych, majestatycznych, mrocznych akordów, od pierwszego zetknięcia się z podzieloną na trzy części sceną i trzema postaciami Bony słuchacz i widz trzymany jest w napięciu, utożsamia się z bohaterką opery, współczuje jej i wraz z nią cierpi. Muzyka Zygmunta Krauzego pod batutą Piotra Sułkowskiego doskonale podkreśla treść libretta, a operowanie motywami przypisanymi poszczególnym wcieleniom Bony w swoisty sposób buduje dramaturgię. Są w tej muzyce współczesne, kolorowe brzmienia, jest hieratyczność pokreślona odwołaniami do chorału, jest delikatna stylizacja renesansowych tańców, jest liryka, ale wszystko to tworzy zgodną, oryginalną całość. „Bona Sforza” Zygmunta Krauzego (kompozytor był na premierze) to ważna pozycja w historii polskiej współczesnej opery. I ważny element historii krakowskiej sceny operowej, która w tym sezonie obchodzi siedemdziesięciolecie.
pełna recenzja
Karolina Michałowska
Toż to nie lada spektakl. Złote klatki jak gwiezdny pył błyskotliwie powiewają w tle, mamy też ducha czasu — hologramowe czwarte ściany, a wszystko to symbolicznie podane na tacy dla widza, jak pozłotko dla sroczki. Melodie płyną tak emocjonalnie, że kadencja od poczucia „och” po pierwszych scenach do wyzwalającego wszelakie spięcia „ożesz”, powiedzmy to tak, to rozpływające się w uszach dźwięki o spektrum miłości i nienawiści, życia, śmierci. Idąc na Bonę Sforzę czapkę z głowy zdjęłam, w kieszeń ją chyżo wsadziłam byłam, zdjęłam czapkę z głowy, byleby to usłyszeć i zobaczyć — to też polecam Państwu uczynić.
pełna recenzja
Tomasz Pasternak
Znakomita jest też muzyka Zygmunta Krauze, zaprzeczająca tezie, że kompozycje współczesne są za trudne dla „przeciętnego” słuchacza. Ta kompozycja to dramat muzyczny, bardziej w duchu Ryszarda Wagnera i Ryszarda Straussa, niż Albana Berga i Krzysztofa Pendereckiego. To pełen intensywnych motywów muzycznych spektakl ilustrujący osobowości trzech bohaterek, dramatycznie chromatyczny, ale także bardzo liryczny. Kompozytor bawił się też historią, potrafił na przykład sugestywnie wpleść do partytury motywy muzyki dworskiej. Zmysłowo odczytał ją prowadzący orkiestrę Opery Krakowskiej Piotr Sułkowski, prezentując mosiężnie tę kompozycję, z wyczuciem lirycznej frazy, zawsze dbając o piękno brzmienia muzyków.
pełna recenzja
Strefa Kultury, Newsweek Polska
Opera Zygmunta Krauzego z librettem Vincenza de Vivo daje pretekst, by spojrzeć na polską królową inaczej niż przez szkolny skrót - jak na bohaterkę z krwi i kości: ambitną, samotną i polityczną. Inspirując się wierszem Wisławy Szymborskiej, reżyser Michał Znaniecki - odpowiedzialny za dramaturgię i inscenizację, pod kierownictwem muzycznym Piotra Sułkowskiego - buduje spektakl jako spotkanie umierającej starszej kobiety z nią samą, nastoletnią. "Obserwują się, komentują, zwierzają i wspólnie podziwiają swoją wersję Bony - królowej próbującej przebić mur patriarchatu" - mówi. To perspektywa, która przesuwa ciężar z historycznej biografii na emocjonalne doświadczenie.
pełna recenzja
Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego, w ramach programu „Muzyka”, realizowanego przez Narodowy Instytut Muzyki i Tańca
Licencja na korzystanie z utworów została udzielona przez Stowarzyszenie Autorów ZAiKS
Galeria Bona Sforza
nadchodzące spektakle z tego gatunku
/










