Cookies Ta strona wykorzystuje pliki cookies (niewielkie pliki tekstowe przechowywane przez przeglądarkę internetową na urządzeniu użytkownika) m.in. do analizy statystycznej ruchu, dopasowania wyglądu i treści strony do indywidualnych potrzeb użytkownika). Pozostawiając w ustawieniach przeglądarki włączoną obsługę plików cookies wyrażasz zgodę na ich użycie. Jeśli nie zgadzasz się na wykorzystanie plików cookies zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Repertuar RepertuarEN
Opera

Wanda

Jubileusz 75-lecia Joanny Wnuk-Nazarowej
Joanna Wnuk-Nazarowa
Waldemar Zawodziński
Michał Klauza
1 godzina 0 minut

Dostępne terminy

data
godzina
miejsce
informacje
bilety
12 października 18:30, sobota
12 października, sobota
18:30
Duża Scena

szczegóły

informacje T_DETAILS_SHOW_MORE

czas trwania
1 godzina 0 minut
kompozytor
Joanna Wnuk-Nazarowa
libretto
wybór i układ tekstu - Joanna Wnuk-Nazarowa
premiera światowa
Kraków, Zamek Królewski na Wawelu, 10.09.2021
premiera w Operze Krakowskiej
1.04.2023
język spektaklu
polski
opis
Czy rzeczywiście Wanda z krakowskiej legendy nie chciała Niemca i dlatego rzuciła się do Wisły? Otóż nie – chciała, kochała, co więcej,  ten Niemiec, Rytyger, kochał ją!  Więc co stanęło na przeszkodzie ślubowi  królowej Lechitów z wodzem Germanów? I dlaczego zamiast miłości, rodzinnego szczęścia, Wanda wybrała śmierć?

Mamy zatem melodramat, który znakomicie nadaje się  na treść opery.  Nic dziwnego, że postać legendarnej królowej była niejednokrotnie tematem utworów scenicznych, w tym  librett, do których przymierzali się i Kurpiński, i Moniuszko,  ale tylko Dvořákowi udało się ukończyć i wystawić  pięcioaktową operę „Vanda” w Pradze (1876).

Po bez mała 150. latach do podania o  krakowskiej władczyni sięgnęła Joanna Wnuk-Nazarowa,  kompozytorka i dyrygentka, wybitna postać życia kulturalnego i muzycznego, wybierając  za podstawę swojej opery dramat – misterium Cypriana Kamila Norwida pt. „Wanda”. Tak powstał drugi utwór operowy o córce Kraka. Jego inscenizację przygotowała Opera Krakowska we współpracy z Polskim Wydawnictwem Muzycznym jako zwieńczenie Roku  Norwidowskiego.  Prapremiera  światowa „Wandy” Joanny Wnuk-Nazarowej  odbyła  się 10 września 2021 roku na Dziedzińcu Arkadowym Zamku Królewskiego na Wawelu. Dla prezentacji nowego dzieła wybrano  miejsce szczególne,  wzgórze wawelskie,  prawdopodobne terytorium wydarzeń dramatu, jak również przestrzeń symbolicznego pochowku C. K. Norwida.

Już wówczas Opera Krakowska planowała przeniesienie tytułu do swojej siedziby, aby wszedł on do stałego repertuaru. „Wanda” Joanny Wnuk-Narodowej  na scenie  Opery Krakowskiej jest nową inscenizacją, w odmiennej scenografii, kostiumach , w poszerzonej choreografii, przygotowaną przez realizatorów „wawelskiej wersji”. Jak poprzednio strona muzyczna opery należy do Michała Klauzy, reżyseria i scenografia do Waldemara Zawodzińskiego, kostiumy (poprzednie wypożyczył Teatr Wielki w Łodzi) zaprojektowała Maria Balcerek, choreografię wzbogaciła o nowe elementy Janina Niesobska. Sceniczna wersja „Wandy” zachowała niemal w całości swoich wspaniałych wykonawców z Wawelu na czele ze światowej sławy basem-barytonem Tomaszem Koniecznym w partii Grodnego.

realizatorzy i obsada T_DETAILS_SHOW_MORE

realizatorzy
Kierownictwo muzyczne: Michał Klauza

Reżyseria i scenografia: Waldemar Zawodziński                               

Kostiumy: Maria Balcerek          

Choreografia i ruch sceniczny: Janina Niesobska

Przygotowanie chóru: Janusz Wierzgacz      

Przygotowanie chóru dziecięcego: Marek Kluza                                     

Asystent kierownika muzycznego: Joachim Kołpanowicz

Asystent reżysera: Mateusz Makselon    

Inspicjent: Agnieszka Sztencel, Justyna Jarocka-Lejzak           

Sufler: Dorota Sawka, Maria Mitkowska
obsada
WANDA | 
                                             
GRODNY | 
           
RYTYGER/SKALD | 

PANNA | 

STARZEC |

libretto T_DETAILS_SHOW_MORE

I. PODZAMCZE

Tłum Lechitów zebrał się pod Wawelem i żąda, by wyszedł do nich Grodny i wyjaśnił, dlaczego od dłuższego czasu królowa Wanda nie pojawia się, jak to miała w zwyczaju na „przedwnijściu”, by pobłogosławić swój lud (wysłuchać próśb, rozstrzygnąć spory). Zaanonsowany przez trębacza Grodny pojawia się przed zamkiem i oznajmia o złym stanie ducha królowej, która popadła w głęboką melancholię. Trzeba koniecznie znaleźć na nią lek. Kto spośród zebranych tego dokona, zostanie sowicie wynagrodzony (srebrnym pługiem, kutymi saniami, zbroją). Jeśli jednak będzie to prosty Lechita, w podzięce otrzyma tylko dobre słowo. Rozczarowany lud rozchodzi się.

II. IZBA ZAMKU

Panna, dwórka Wandy, z Grodnym zastanawiają się, jak pomóc królowej w jej domniemanej chorobie. Panna, mająca pogodne usposobienie, szuka rozwiązania w pięknych i mądrych bajkach. Grodny całe zło widzi w niebezpieczeństwie najazdu Germanów, którzy od dłuższego czasu koczują pod grodem. Wie, że królowa zakochała się w ich wodzu, Rytygerze, który natarczywie ubiega się o jej rękę.

Panna i Grodny wychodzą z izby. Pojawia się Wanda, przygnębiona i smutna stara się zrozumieć stan swojej duszy.

III. KOCZOWISKO GERMAŃSKIE

Germańscy wojowie (balet) w rozbitym pod Wawelem obozie oddają się rozmaitym grom, ćwiczeniom, by zabić nudę oczekiwania na rozkazy ich wodza, Rytygera. On zaś snuje plany zdobycia ręki Wandy i ujarzmienia jej ludu. Nie wierzy w germańskich bogów lecz w swoją siłę i przebiegłość, sądzi, że kiedyś dostąpi zaszczytu zasiadania w gronie przodków-herosów w mitycznej Walhali. Jednocześnie w pełnym liryzmu wyznaniu sławi Wandę, nie wątpi w to, iż jego przyszłą małżonkę wielbić i podziwiać będą jego wojowie i germańskie amazonki.

IV. IZBA ZAMKU

Samotna Wanda stara się zrozumieć przyczynę swojego rozbicia wewnętrznego. Widać, że nie zaznała do tej pory uczucia zakochania się. Ma nadzieję, że jej miłość do Rytygera wynika z poczucia osamotnienia (po śmierci ojca i braci jest sierotą). Nie zauważa, że Grodny z Panną obserwują ją z ukrycia. Grodny poleca Pannie pilnować królowej, gdyż zachowuje się, jego zdaniem, „jak dziecię chore”. Panna podąża za Wandą.

Do izby wchodzi Rytyger w przebraniu Skalda. Grodny nie rozpoznaje w nim wodza Germanów, prosi, by zaśpiewał jakąś pieśń, co Skald czyni – najpierw w sposób uniżony, później buńczuczny. Grodny przerywa mu, oferując gościnę.

V. W KRUŻGANKU ZAMKOWYM

Wanda ucieka przed przebranym za Skalda Rytygerem,  który ma nadzieję, że za chwilę wspólnie opuszczą Wawel. Jest natarczywy, nie rozumie  rozterek królowej – przecież kochają się wzajemnie, a jej lud, którego ona nie chce opuścić, nie jest, jego zdaniem, jej wart. Wanda zrywa rozmowę przywołując Grodnego, któremu każe wynagrodzić sowicie Skalda i odchodzi. Zaskoczony zachowaniem ukochanej Skald-Rytyger nie odpowiada na pytania Grodnego, w końcu wybucha odgrażając się i wybiega z zamku. Grodny dziwi się zuchwałemu zachowaniu ubogiego Skalda, nadal nie rozpoznając w nim wodza Germanów.

VI. POLE POD KRAKOWEM

Tłum Lechitów zbiera się na polu pod grodem. Dzieci, kobiety, mężczyźni zostali tu zwołani przez Grodnego, by przynieśli dary dla królowej Wandy. Opisują barwnie ich niezwykłą wartość. Grodny chełpi się swoim pomysłem i ofiarnym odzewem ludu. Dary to zaiste dziwne, bez wartości materialnej, ukazujące duchowość Słowian.

Pomocnik Grodnego każe ułożyć w stos przyniesione dary komunikując, że uleczy to królową. Wanda bierze zapaloną pochodnię i zbliża się do stosu. Żegna się z ludem, dzieląc się z nim w nieoczekiwanych słowach wizją, której doznała: zawisły nad polami cień przebitej ręki, przez której szczelinę pada na Wandę niezwykła jasność. Wanda czuje, że to ręka Boga (Chrystusa), który złożył z siebie ofiarę za swój lud. Oświadcza Lechitom, że aby ich ocalić, musi ona zginąć. Znika w dymach płonącego kopca-stosu. Padają okrzyki, by Wisłą ugasić ogień, jednak od strony rzeki nadbiega Panna krzycząc, że Wanda wybrała śmierć w wodzie. Lud zaczyna opłakiwać swoją panią. Wpada Rytyger w otoczeniu świty, wrzeszczy pytając o królową. Grodny z wściekłością oznajmia mu jej śmierć. Lud nie przerywa opłakiwania. Porażony wieścią i zdruzgotany Rytyger postanawia udać się z wojskiem w inne strony.

nadchodzące spektakle z tego gatunku